piątek, 16 maja 2014

Rozdział 1 : Hola Argentyna !

                                                                    ~Violetta~

Uciekam z domu . 
Zabrałam plecak, w którym znajdowały się wszystkie potrzebne rzeczy.
Czemu on to zrobił ? ...
Biegnę przez łąkę pełną nienawiści i zła .
Oglądam się za siebie. A tam stoi on ...
- Violetta !! Wstawaj ! Pakuj się, bo za godzinę jedziemy !
- Dobra, już .
Cóż,  na szczęście to był tylko sen. Muszę się spakować. ponieważ dzisiaj wyjeżdżam z Madrytu i jadę do Buenos Aires w Argentynie. Podobno mamy tam już mieszkać na stałe.
☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀
Po kilku godzinach wreszcie dotarliśmy na miejsce.
W Buenos Aires jest przepięknie ! Nie myślałam, że może być lepiej niż w Madrycie .

                                                       
                                                                      ~Federico~
-Hola Argentyna !-Dziś przyjechałem z moim bratem do Buenos Aires. Trudno będzie się przyzwyczaić do tego miejsca z dala od Włoch. Teraz tu będę mieszkał przez parę lat.
-Leon !-krzyknąłem  do bruneta.
-Yyy jeszcze z 5 minut -powiedział zaspanym głosem. Jedziemy teraz do naszego mieszkania. Podobno będzie tam jakaś dziewczyna. Byle by Leonowi się nie spodobała.
- Leon wychodzimy !
-Czy ty nigdy mi się nie pozwolisz wyspać ?! - rzekł zaspany, a ja nic nie odpowiedziałem.




                                                          ~ Vanessa ~
- O nie ! Jutro idę do studia ! I znowu poranne wstawanie !
Właściwie to mogłabym się z kimś spotkać.
Wyciągnęłam telefon i wybrałam numer do Naty.
- Halo ? Tak, tak . Może w parku ? To za 15 minut będę.



                                                             ~ Maxi~
Jak co dzień wstaje wcześnie i idę z przyjaciółmi do parku czy na karaoke. Dziś ostatni dzień wakacji i jutro już studio. Ciesze się że zobaczę  wszystkich przyjaciół i nauczycieli i oczywiście Gregorio.
Można by było zrobić jakąś imprezkę w ten ostatni dzień. Zadzwonię do Camili, Fran, Andresa, Vanessy, Naty, Ludmi, Marco, Brodwaya i niech zadzwonią do swoich znajomych .
Kiedy już podzwoniłem po przyjaciołach zająłem się miejscem gdzie odbędzie się impreza. Myślę, że zorganizuję to w moim dużym garażu.
Po udekorowaniu zająłem się muzyką .
Zgrałem fajne piosenki na płytę .


✴✴✴✴✴✴✴✴✴✴✴✴

Tak więc wreszcie rozdzialik !! ;D
                                                                                             Maru and Elza 




                                                     





4 komentarze:

  1. Świetne opowiadanie ! Możesz skusisz się na moje ? :>
    Zapraszam do mnie :*
    http://fioletowe-opowiadania.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawe :)
    Czekam na next :D
    A no i jak chcesz zajrzyj do mnie:
    violetta-moja-historia-zycie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. świetny rozdział, czekam na next <3 ;*
    pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń
  4. boski blog czekam na next
    zapraszam do mnie http://leonettafolewernew.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń